O-Twórz Teatr: Między nami dobrze jest

Zapraszamy na wyjątkowe spektakle finałowe – efekt pracy warsztatowej uczestników zajęć teatralnych w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Na scenie zobaczymy grupę dorosłych i młodzieży – ludzi, którzy po codziennych obowiązkach wybrali teatr. I właśnie tu odnaleźli emocje, odwagę i radość tworzenia.

Zapraszamy na wyjątkowe spektakle finałowe – efekt pracy warsztatowej uczestników zajęć teatralnych w Teatrze Muzycznym w Łodzi.
Na scenie zobaczymy grupę dorosłych i młodzieży – ludzi, którzy po codziennych obowiązkach wybrali teatr. I właśnie tu odnaleźli emocje, odwagę i radość tworzenia.
To nie są zwykłe spektakle.
To historia o tym, że nigdy nie jest za późno, by wejść na scenę.
To energia, autentyczność i ogromne serce włożone w każdy gest i każde słowo.
✨ Przyjdźcie i zobaczcie efekt tej niezwykłej podróży.
✨ Bądźcie z nami w tym ważnym momencie.
_____

Między nami dobrze jest
Dorota Masłowska

Obsada:
Aleksandra Janczak
Ligia Pawelec
Anna Kostecka
Iwona Rogozińska
Jarosław Kaczmarek
Tomasz Jakubczak
Tomasz Podgórzak

Opieka artystyczna:
Paweł Głowaty

Plakat:
Aleksander Malatyński

Czas trwania:
80 min

Opis:
Nasze małe, nasze stęsknione, nasze wpatrzone gdzieś hen daleko, nasze polskie panoptikum. A w nim zbiór osobowości pozornie wypełniający swoje zadania, chciwie aspirujący do tego, by coś zmienić. Coś wymienić i coś odmienić.
Wpatrzone w nienaturalne formy i z kukiełkową dokładnością animujące swoją rzeczywistość postaci poruszają się po osobliwej baśni sfrustrowanego twórcy i zagubionego rzemieślnika, próbują sprostać światu, który podziwiają, uginając się pod jego niezmierzonym ciężarem.
A wszystko to obserwuje Mała Metalowa Dziewczynka i zadaje pytanie:
Co to chleb?

Stary wielokondygnacyjny budynek ludzki w Warszawie. Mieszkanie jednopokojowe. Dwie pary drzwi – jedne wychodzą na podwórko z pojemnikami na odpady wtórne, zza drugich dochodzi cały czas toaletowy szum, wodne bełkoty, ciurkanie rur. Okno, za którym przetacza się cały czas w bezpośredniej bliskości dzika, wszystkożerna karuzela wielkiego miasta ze swoimi tramwajami, samochodami, klaksonami i przelatującymi po niskim niebie samolotami, od których drży w barku butelka ze zwietrzałym Ciociosanem, drżą misterne piramidy obitych i oblepionych resztkami żywności garnków i garnuszków na kuchence, trzęsie się obraz w wiecznie włączonym telewizorze i syczy i spina się żarówka w żyrandolu. Wnętrze sprawia cały czas wrażenie zbudowanego na pękającej ziemi albo spychanego spycharką.

Serwis używa informacji zapisanych za pomocą plików cookie oraz innych rozwiązań informatycznych, pozwalających na dostosowanie treści do potrzeb użytkownika oraz w celach statystycznych.. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody na ich zapisywanie, należy opuścić stronę lub zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące cookies. Szczegółowe informacje można znaleźć w naszej polityce cookies .

Akceptuję